Kurła, koniec z Tym.

0
2
Kurła koniec z tym

Kurła, koniec z Tym.Trzeci dzień wyrzeczeń. Codziennie rano piję ciepłą wodę z cytryną. Ponadto, po wypiciu cytrynki idę oddać się aktywności fizycznej. Między 20 a 40 minut. 

Czyli max 17 minut  A co jest najgorsze? Nic nie schudłem!! 

Kurła, Od jednego batonika, jeszcze nikt nie przytył!

Całe trzy dni cierpienia, diety i wyrzeczeń, a tu nie ma żadnych efektów! Dziś tylko zjadłem dwa batoniki do małej kawy z mlekiem, a wczoraj po 17.00 mały schabowy z ziemniaczki i surówkami.

PRZECIEŻ WYTRZYMAŁEM … PRAWIE PÓŁTOREJ DNIA NA DIECIE, WIĘC NALEŻY SIĘ NAGRODA. 

Święta i znowu przytyje ! 

I znowu święta. A jak są święta to przecież trzeba jeść. Baaa… nawet trzeba dużo jeść. Nie można obrazić mamy, taty, żony, męża, babci, dziadka teściowej, znajomych i nie zjeść żurku z jajkiem i kiełbasą. Na deser ciasto. A jak wychodzi się od mamusi czy babci to zawsze wsadzi makowca i kiełbachę. Jej lepsze bo poświęcone i zrobione z miłością. Poźniej w drodze do domu uświadamiam sobie, że wszystko dziś pozamykane.

Po chwili zastanowienia przypominam sobie, że są święta więc wszystko jest pozamykane. 

Wreszcie się odkryłem !

Ach…co za dedukcja, “Ty mój tłuściutki Sherlocku”. Jeszcze skleiłem kilka faktów do kupy… i jadąc dalej dumnie w stronę domu myślę …. 

Kurła, co za refleks sytuacyjny, co za spryt … powinienem pracować z Krzysztofem Rutkowskim. 

Jak już dojechałem do domu, to sobie pomyślałem. Piątek to zły początek. Co prawda dziś jest poniedziałek, ale kto by się przejmował tym faktem. Napewno nie ja. 

Więc dzieci trochę pobiegały i nadszedł czas świętowania. Czyli co kurła ?

Jak to co ? 

Włączam telwizor, odpalam TVP czy Polsat i świętujemy. Kiełbaska od mamusi jak znalazł. Leci film, który oglądałem rok temu w święta . Poźniej leci film, który oglądałem rok temu w święta. Więc robie to samo, co rok temu w święta. 

I się wkurzyłem !

Moje pierwsze prawdziwe wyzwanie !

Dziś rzucam sobie wyzwanie . W obecności wszystkich czytelników (czego kurła?), rodziny i mocy wszechobecnej obiecuje, że przez najbliższe 7 dni będę: 

  • jadł trzy zdrowe posiłki dziennie 
  • skakał codziennie 30 minut na skakance 
  • robił 15 pompek dziennie 
  • 50 brzuszków dziennie 
  • 50 przysiadów dziennie 🙂

Ponadto w przeciągu następnych siedmiu dni zapisze się na studia, pójdę do fryzjera. To wszystko zrobię dbając o dzieci i relacje z żoną 

Przyrzekam, że wszytko opiszę na moim blogu. Bez cenzury 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wpisz swoje imię